Sojusz Lewicy Demokratycznej
Rada Wojewódzka w Rzeszowie

POSŁOWIE
L.p. | Imię i nazwisko | Mandat w okresie | Funkcja w chwili wyboru | Przynależność partyjna |
|
1. |
1991-1993 |
rolniczka z Pigan |
SdRP |
|
|
2. |
2001-2002 |
b. dyr. Kombinatu "Igloopol" |
bezp. |
|
|
3. |
1993-2005 |
przewodniczący RW SdRP |
SdRP |
|
|
4. |
2001-2005 |
przedsiębiorca z Jarosławia |
PL-D |
|
|
5. |
2001-2002 |
prezes SM Nowe Miasto |
SLD |
|
|
6. |
1993-2005 |
przew. Rady Krajowej ZSMP |
SdRP |
|
|
7. |
2002-2005 |
przedsiębiorca |
SLD |
|
|
8. |
1993-2005 |
działacz związkowy |
SdRP |
|
|
9. |
1991-2005 |
dr praw, czł. CKW SdRP |
SdRP |
|
|
10. |
1993-1997 |
przew. Feder. ZZ Górnictwa Naft. |
bezp. |
|
|
11. |
2001-2005 |
technik hotelarstwa |
SLD |
|
|
12. |
2007- |
przewodniczący RW SLD |
SLD |
|
|
13. |
2001-2005 |
nauczyciel z Sanoka |
SLD |
|
|
14. |
1993-1997 |
politolog z Przemyśla |
SdRP |
|
|
15. |
2005- |
prezes ARiMR |
bezp. |
|
|
16. |
1993-1997 |
Prezes Zarządu Okręgu ZNP w Rzeszowie |
bezp. |
|
|
17. |
1993-2007 |
działacz związkowy |
SdRP |
|
|
18. |
1997-1998, 2002-2005 |
inżynier budownictwa, były szef Budimexu |
bezp. |
SENATOROWIE
|
1. |
2001-2005 |
nauczyciel z Rymanowa |
bezp. |
|
|
2. |
2001-2005 |
trener piłkarski |
bezp. |
|
|
3. |
2001-2005 |
lekarz z Niżatyc |
SLD |
POSŁOWIE DO PE
|
1. |
2004-2009 |
nauczyciel akad. |
SLD |
Poniżej prezentujemy sylwetki poszczególnych parlamentarzystów. Cześć zdjęć archiwalnych autorstwa red. Krzysztofa Białoskórskiego, pochodzi ze strony www.fotosejm.pl.
Bronisława Bajor od dzieciństwa związana jest z ziemią przemyską. Urodziła się 19 września 1939 roku w rodzinie wiejskiego kowala z Dobrej koło Sieniawy. Ukończyła Zawodową Szkołę Rolniczą w Zarzeczu. Wraz z mężem założyła w Piganach specjalistyczne gospodarstwo rolne (produkcja bydła opasowego, potem mlecznego, dziś trzody chlewnej). Została członkinią Socjaldemokracji Rzeczypospolitej Polskiej już w pierwszych tygodniach funkcjonowania partii. W pierwszych wolnych wyborach do Sejmu, rozpisanych na 27 października 1991 roku, zgłoszona na listę SLD w okręgu nr 30 (woj. krośnieńskie i woj. przemyskie). Na liście tej znalazło się 9 kandydatów umieszczonych w kolejności alfabetycznej. Na pozycji nr 1 znalazło się więc nazwisko rolniczki z Pigan.
Otrzymała poparcie blisko 5 tys. wyborców. W Klubie Parlamentarnym SLD, liczącym 58 posłów i 4 senatorów, była jedną z 10 kobiet. W gronie tym znalazły się m.in.: Barbara Blida, Anna Bańkowska, Krystyna Łybacka, Izabella Sierakowska, Wanda Sokołowska, Danuta Waniek. Pracowała w Komisji Zdrowia oraz Komisji Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. W trakcie dwuletniej, skróconej kadencji, szczególną jej troską okazał się Szpital Wojewódzki w Przemyślu; dokładała maksimum starań, by pozyskać dodatkowe środki z budżetu na przyspieszenie realizacji tej ważnej dla regionu inwestycji. Tej kwestii dotyczyły m.in. składane interpelacje do ministra zdrowia. Ze skutkiem zabiegała też o doposażenie w nowoczesny sprzęt placówek WOP na polsko - ukraińskiej granicy. Ponadto, efektem pracy tamtego Sejmu była m.in. ustawa o dopłatach do paliwa dla rolników (do 1 ha fizycznego).
W 1993 ponownie startowała do Sejmu, z trzeciej pozycji na liście przemyskiej. Tym razem, już bez powodzenia. Do dziś żyje problemami wsi; rodzinne gospodarstwo przekazała córce Elżbiecie. Wciąż aktywna na polu działalności politycznej i społecznej, m.in. w Związku Hodowców Trzody Chlewnej a zwłaszcza w Polskim Związku Łowieckim. W ostatnich latach, jej pasją stał się wiejski Zespół Śpiewaczo - Kabaretowy "Piganeczka", znany i lubiany daleko poza granicami gminy Sieniawa.
- Przez wiele lat utrzymywałam kontakt z koleżankami parlamentarzystkami w ramach Parlamentarnej Grupy Kobiet - mówi Bronisława Bajor. - Niestety, od pewnego czasu Grupa zamarła. Cenne efekty dać może również współpraca w ramach Wojewódzkiego Zespołu b. Parlamentarzystów Lewicy. Być może Tomek Kamiński zechce skorzystać z doświadczeń swych starszych koleżanek i kolegów. Jesteśmy do dyspozycji...
Urodził się w 1935 roku w poddębickim Straszęcinie. Przechodząc kolejne szczeble zawodowej kariery doszedł do stanowiska prezesa Zarządu i dyrektora generalnego Kombinatu Rolno - Przemysłowego "Igloopol". To ogromne przedsiębiorstwo, którego początki sięgają połowy lat siedemdziesiątych, było pierwszą spółką akcyjną w polskiej gospodarce epoki realnego socjalizmu. Kombinat zagospodarowywał ziemię przejmowaną od rolników m. in. za renty oraz wypadającą z produkcji; równolegle z produkcją rolną zajmował się przetwórstwem płodów rolnych. Firma korzystała ze sporych dotacji z budżetu państwa, m.in. z racji zagospodarowywania gruntów na terenach górskich, choćby w Bieszczadach. By podkreślić rangę prowadzonej przez "Igloopol" działalności, jego dyrektora powołano równocześnie na stanowisko wiceministra rolnictwa (1983 - 1988). Kombinat zdecydowanie przyspieszył rozwój Dębicy, partycypował w budowie obiektów kulturalnych i sportowych, jak też infrastruktury komunalnej. Przykładem choćby utworzony w 1978 roku LKS "Igloopol Dębica" i stadion miejski, czy uruchomienie w listopadzie 1988 roku linii trolejbusowej z dworca PKP do zakładu w Straszęcinie.
W październiku 1990 roku ogłoszono upadłość Kombinatu; firmę zlikwidowano z przyczyn politycznych, jak zdecydowaną większość państwowych gospodarstw rolnych. Poza tym, nie sprostała by konkurencji w warunkach wolnego rynku. Zdaniem Brzostowskiego, przyłożył do tego rękę Lech Kaczyński, ówczesny sekretarz Komisji Krajowej "Solidarności", podejmując decyzję o likwidacji Krajowej Sekcji "Igloopolu" w centrali "S", mimo, że skupiała ona 117 zakładowych organizacji związkowych "S".
Uczestnicząc w wyborach parlamentarnych 25 września 2001 roku z listy SLD - UP (był na pozycji nr 6), uzyskał mandat posła z wynikiem 16 856 głosów. 10 listopada 2002 z mandatu tego zrezygnował, z tytułu zwycięstwa w wyborach na burmistrza Dębicy. Kolejna próba reelekcji w wyborach samorządowych w listopadzie 2006 roku, nie powiodła się; promowany przez własny komitet wyborczy, przegrał w II turze z kontrkandydatem z PiS, uzyskując poparcie 44,62 proc. wyborców. W trakcie kampanii, był "bohaterem" licznych publikacji prasowych; prokuratura prowadziła śledztwo w sprawie rzekomych nadużyć i nieprawidłowości w firmie jego syna; ponadto wytoczono mu proces za bezprawne zwolnienie z pracy strażnika miejskiego; wraz z innymi, oskarżony został przed Sądem Okręgowym w Krakowie, za udział w grupie przestępczej zajmującej się rzekomo "praniem brudnych pieniędzy". Jak sam twierdzi, były to oskarżenia bezpodstawne, inspirowane przez jego przeciwników politycznych.
W trakcie kampanii wyborczych (w 2007 i wyborów uzupełniających do Senatu w 2008), rekomendując kandydatów SLD, próbował odwoływać się do poparcia byłych pracowników "Igloopolu".
Kiedy w drodze autentycznych wyborów (spośród dwóch kandydatów), 16 października 1989 roku, został I sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Rzeszowie, miał 36 lat, tytuł doktora ekonomii i był najmłodszym sekretarzem tej rangi w całej Polsce. Działo się to po przegranych przez partię czerwcowych wyborach parlamentarnych. Po rozwiązaniu PZPR i powstaniu SdRP pod koniec stycznia 1990 roku, został liderem grupy założycielskiej nowej partii socjaldemokratycznej w Rzeszowskiem. Przez cały okres funkcjonowania SdRP był najpierw sekretarzem Woj. Komitetu Wykonawczego zaś od czerwca 1993 roku przewodniczącym Rady Wojewódzkiej Socjaldemokracji w Rzeszowie. Po powstaniu woj. podkarpackiego w styczniu 1999 roku, przez kilka miesięcy przewodził podkarpackiej organizacji SdRP.
Z chwilą powołania SLD jako partii politycznej, pod koniec 1999 roku, stanął na czele podkarpackiej organizacji Sojuszu. Ściągnął na Batorego (pierwotna siedziba partii) liczną grupę młodych, w tym późniejszych sekretarzy RW Konrada Fijołka (1996 - 2002) i Tomka Kamińskiego (2002 - 2007). Dopiero na wiosnę 2002 roku, stery partii w województwie, z jego rekomendacji, przejął Krzysztof Martens.
Pierwsza próba startu w wyborach parlamentarnych zakończyła się fiaskiem. W 1991 roku zabiegał, bez powodzenia, o miejsce w Senacie. Ale już w następnych wyborach, w 1993 roku, został posłem. Osamotniony musiał odpierać ataki podkarpackiej prawicy i "solidarnościowych" mediów, które zarzucały mu nielegalną współpracę z zagraniczną firmą ubezpieczeniową. Sprawa, sztucznie nadymana, przez wiele tygodni nie schodziła z pierwszej strony Gazety w Rzeszowie. Gdy wreszcie została umorzona przez prokuraturę, nikt nie raczył powiedzieć: przepraszam...
Obowiązki poselskie pełnił do końca IV kadencji w 2005 roku; słusznie określany jako najpracowitszy poseł z Podkarpacia. W każdej kadencji miał rekordową liczbę wystąpień i interpelacji. Cały czas pracował w komisji finansów publicznych. W wyborach w 2001 roku poparło go 24 553 wyborców. W rządzie Leszka Millera, jesienią 2001 roku, objął tekę sekretarza stanu w ministerstwie finansów, będąc zarazem Generalnym Inspektorem Kontroli Skarbowej. Współtworzył pierwsze w Polsce specjalne strefy ekonomiczne w Mielcu i Tarnobrzegu. Walnie przyczynił się do powstania Uniwersytetu Rzeszowskiego. Spowodował wyasygnowanie dodatkowych środków budżetowych na inwestycje na Podkarpaciu, m.in. na drogi, na rozbudowę przejść granicznych oraz 60 mln zł na modernizację pasa startowego w Jasionce. Była to ostatnia tak duża pula środków, jakie z budżetu centralnego udało się ściągnąć dla regionu.
Zabiegał o start w kolejnych wyborach parlamentarnych w 2005, ale nowe młode kierownictwo SLD nie zaakceptowało tej propozycji. W tej sytuacji, zdecydował się podjąć indywidualną działalność gospodarczą. W kronikach, pozostanie jako niekwestionowany współtwórca i lider rzeszowskiej oraz podkarpackiej Socjaldemokracji. Potrafił skutecznie mobilizować swych współtowarzyszy. Znajdował czas i sposób na ważne akcje polityczne, ale też doceniał chwile relaksu i zabawy z przyjaciółmi. Brał wtedy gitarę i intonował Okudżawę czy Wertyńskiego. Nucony przy ognisku w Kaczarnicy "Konik na biegunach", to również niezapomniany epizod historii rzeszowskiej lewicy dekady lat dziewięćdziesiątych. Dziś (2008), z uwagą i niepokojem obserwuje wydarzenia po lewej stronie polskiej sceny politycznej. Choć teraz, chyba tylko chwilowo, pozostaje na jej skraju, głęboko przeżywa wszystko to, co godzi w ludzi lewicy i ich piękne ideały. Także Jego ideały.
Należy do tych Polaków, którzy szybko potrafili odnaleźć się w kapitalistycznej rzeczywistości. Umiejętnie wykorzystał wiedzę wyniesioną ze studiów (ekonomia na SGPiS zakończona magisterium na Wydziale Ekonomiki Handlu w Moskwie), i wypłynął na szerokie wody biznesu. Po kilku latach intensywnej pracy, firma którą w 1990 roku założył w Jarosławiu, stała się liczącym partnerem na polskim rynku handlu zbożem (skup zbóż u polskich rolników oraz handel z najbliższymi sąsiadami, czyli Ukrainą i Rosją).
Gdy więc w roku 2001, jako 35 - latek, członek Partii Ludowo - Demokratycznej (później zamienił ja na SLD), zasiadł w ławach Klubu Poselskiego SLD, w rankingu tygodnika Newsweek znalazł się na czwartym miejscu najbogatszych posłów. W oświadczeniu majątkowym napisał: lokata 530 tys. złotych i 150 tys. dolarów. Pracował w Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji Spraw Zagranicznych. Starał się spożytkować wszelkie możliwości lobbowania na rzecz ziemi przemyskiej; zgłosił ogółem 17 interpelacji dotyczących m.in. likwidacji ZPC "San", przejścia granicznego Budomierz - Hruszew, połączeń PKP na Podkarpaciu. Skutecznie zabiegał o dodatkowe środki na obwodnicę Jarosławia. Szczególnie aktywny przy nowelizacji przepisów regulujących warunki prowadzenia działalności gospodarczej.
Próba ponownego startu do Sejmu w wyborach 2005, mimo kosztownej kampanii, okazała się bezowocna.
W przedwyborczej ankiecie w rubryce: zainteresowania, wpisał: sport, historia, literatura. O tym pierwszym hobby świadczy pasja sprawami rzeszowskiego sportu (był m.in. wiceprezesem klubu Stal Rzeszów), a także czynne uprawianie sportu; jeszcze kilka lat temu był trudnym przeciwnikiem na tenisowym korcie. To drugie hobby potwierdza troska o rzeszowskie zabytki (osobisty patronat nad urządzeniem podziemnej trasy turystycznej pod Rynkiem). Zainteresowanie literaturą wyraża choćby przebogata domowa biblioteka.
Tadeusz Ferenc urodził się 10 lutego 1940 roku w Rzeszowie. Ukończył studia ekonomiczne na UMCS oraz podyplomowe studia na krakowskiej AE. Po powrocie z rodziną z lubelskiego Świdnika do Rzeszowa, dał się porwać pracy na rzecz miasta. Rzeszowskie firmy budowlane i komunalne, MZBM, potem błyskotliwa prezesura w Spółdzielni Nowe Miasto - to najważniejsze etapy jego zawodowej kariery. Równolegle, działał społecznie, m.in. w samorządzie jako radny Rady Miasta (od 1994 do 2001). Wśród otrzymanych nagród jest m.in. tytuł Człowieka Roku Podkarpacie 2000 w kategorii ekonomia, przyznany w plebiscycie zorganizowanym przez Super Nowości wespół z ośrodkami regionalnymi TVP i PR.
W 1997 roku jako członek SdRP znalazł się na liście do Senatu. Jednakże wtedy, żaden kandydat lewicy nie miał praktycznie szansy w regionie uważanym za kolebkę prawicy. Dopiero start do Sejmu we wrześniu 2001, okazał się skuteczny. Ponieważ zabrakło dla niego miejsca w czołówce listy SLD, zdecydował kandydować z jej końca, z pozycji 27. Mieszkańcy spółdzielczego osiedla nie zawiedli. Ferenc otrzymał 8843 głosy.
Posiedział w fotelu poselskim zaledwie rok. W wyborach samorządowych w listopadzie 2002 roku, w drugiej turze pokonał swego prawicowego rywala różnicą 1459 głosów (głosowało łącznie blisko 45 tys. osób). W kolejnej elekcji na urząd prezydenta Rzeszowa, za cztery lata, wystarczyło jedno podejście: Ferenc zebrał w I turze 76,59 proc głosów. Rzeszowianie nie mieli wątpliwości. Rzeszów zyskał prawdziwego gospodarza, zatroskanego bez reszty o stan jego ulic i parkingów (przybyło 4 tys. nowych miejsc postojowych), dbającego o warunki codziennego życia mieszkańców, zwłaszcza tych najbiedniejszych. Poszerzenie granic miasta, budownictwo komunalne (500 mieszkań), opieka nad bezdomnymi, żelazna kontrola poziomu opłat za media komunalne, likwidacja płatnych stref parkowania, obwodnica północna, perspektywa nowych miejsc pracy w utworzonej 400 - ha podstrefie ekonomicznej - w tym wszystkim, jak sam podkreśla, wyraża się lewicowość Tadeusza Ferenca.
Walka o rozwój pięknej i prężnej stolicy Podkarpacia, to najważniejsze życiowe wyzwanie 68 - letniego dziś prezydenta. Pasje małżonka podziela Aleksandra Ferenc. Choć zawsze w cieniu męża, swą skromnością i kulturą osobistą zyskała ogromną sympatię i szacunek znajomych, wszystkich znających ją rzeszowian. Zawsze towarzyszy mężowi na 1 - majowym wiecu lewicy przed pomnikiem Walk Rewolucyjnych.
Pochodzi z Ustrzyk Dolnych. W Sejmie zasiadł w 1993 roku, w wieku 30 lat. Mandat uzyskał startując z pierwszego miejsca listy SLD w okręgu nr 22 - woj. krośnieńskie. Pełnił wówczas funkcję przewodniczącego Rady Krajowej Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej. Był wybierany na parlamentarzystę przez trzy kolejne kadencje.
Zainteresowanie dziennikarzy i atak prawicowych polityków wzbudził wyjazd przewodniczącego Firaka, razem z dwójką innych posłów SLD, na festiwal młodzieży kubańskiej "Kuba żyje" w 1995 roku. Był członkiem między parlamentarnej grupy polsko - kubańskiej. Media żyły też oryginalnym powiedzonkami młodego posła. GW cytowała z rozbawieniem fragment jego wywiadu o wielkich budowach socjalizmu. "Młodzież przeżywała tam przygodę życiową, tworząc coś nowego i wielkiego. Tamte budowy miały rangę symboli nie do wytracenia z ludzkiej świadomości".
W historii polskiego parlamentaryzmu po 1989 roku, zapisał się jednak inny incydent, którego "bohaterem" był poseł z Krośnieńskiego. Z jego powodu, 24 stycznia 2002 roku, trzeba było, w ostatniej chwili, zmieniać porządek posiedzenia Sejmu. Witold Firak jako przewodniczący Komisji Regulaminowej miał referować wnioski Komisji w sprawie odwołania wicemarszałka Andrzeja Leppera. Referujący nie pojawił się na mównicy, bo zaspał w hotelu sejmowym po nadużyciu alkoholu. Następnego dnia, Klub SLD usunął "nadużywającego" posła ze swego grona. Pod koniec kadencji, znów przyjęty do Klubu, z którego odszedł po 3. miesiącach, pozostając w SLD.
Do 2001 roku członek Krajowego Komitetu Wykonawczego - najpierw SdRP, zaś od 1999 - SLD. W wyborach samorządowych 2006 bezskutecznie kandydował z listy LiD do Rady Miasta Konstancin - Jeziorna, gdzie mieszka.
Możnaby powiedzieć, że poselska kariera Joanny Grobel - Proszowskiej ze Stalowej Woli, trwała 16 lat, z ...10 - letnią przerwą. Pierwszy raz zawitała na Wiejską w 1989 roku. Po historycznych czerwcowych wyborach znalazła się w Sejmie kontraktowym wśród 171 posłów PZPR. Po rozwiązaniu PZPR w styczniu 1990 roku i powstaniu SdRP, przez krótki czas należała do Poselskiego Klubu Lewicy Demokratycznej; wobec rozłamów w PKLD, przeszła do Poselskiego Klubu Pracy. W roku 1997 znów zdecydowała się ubiegać o mandat posła; jako bezpartyjna znalazła się na 8. miejscu listy SLD w okręgu tarnobrzeskim. Ponownie stanęła do wyborów we wrześniu 2001 roku, startując z 7. miejsca listy SLD w okręgu rzeszowsko - tarnobrzeskim. Głosowało na nią ponad 6 tys. osób. To wciąż nie wystarczyło.
Mimo wszystko, została posłem rok później (ślubowanie 21 listopada 2002), zajmując miejsce Tadeusza Ferenca, który wolał urząd prezydenta Rzeszowa. Pracowała w sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, Komisji Skarbu i Komisji Zdrowia. Przewodniczyła kilku podkomisjom opracowującym projekty zmian w ustawach o odpadach i recyklingu. Podobnie jak poseł Władysław Stępień, bardzo krytycznie oceniała postępowanie "podkarpackiego barona" Krzysztofa Martensa, zwłaszcza recenzowanie na łamach lokalnych i krajowych mediów sytuacji w partii i w rządzie Leszka Millera. W marcu 2004 przeszła do Socjaldemokracji Polskiej Borowskiego, by za niedługi okres znów powrócić do Klubu SLD.
Od kilkudziesięciu lat związana zawodowo z Hutą Stalowa Wola. W okresie 1981 - 1998 kierowała placówką ochrony środowiska HSW. Potem, została szefem francusko - polskiej spółki "Lorresta", której 35 proc. udziałów należy do HSW. Ma spore doświadczenie samorządowe. W latach 1998 - 2002 radna Rady Powiatu. W wyborach samorządowych na jesieni 2006 znów poprosiła o zaufanie mieszkańców Stalowej; została radną Rady Miasta z ramienia LiD.
Jest mielczaninem z krwi i kości. Tutaj urodzony (15 listopada 1953), tutaj wychowany. Z tym miastem związana jest jego młodość, kariera zawodowa i rodzinna. Po studiach na AGH (mgr inż. hutnik) podjął pracę w mieleckiej WSK, najpierw jako technolog, później mistrz na odlewni. Z WSK związany był formalnie do momentu jej prywatyzacji.
W roku 1983 został oddelegowany do działalności związkowej i przewodził NSZZ Pracowników WSK - PZL - Mielec. Od tej chwili wszystkie swe siły i umiejętności poświecił na rzecz ruchu związkowego. I tak jest do dziś. Był przewodniczącym Federacji Zw. Zaw. Przemysłu Lotniczego i Silnikowego. Z chwilą przekształcenia jej w jednolity Związek Zawodowy Przemysłu Elektromaszynowego w 1992 roku, został jego przewodniczącym. Współorganizował OPZZ, od początku zasiadał w strukturach kierowniczych tej centrali (członek Prezydium i Rady). W 1996 roku kandydował na stanowisko przewodniczącego OPZZ. W dalszym ciągu (maj 2008) zasiada w Radzie OPZZ z ramienia związkowców elektromaszynówki.
Rekomendowany przez OPZZ, w 1993 roku z sukcesem ubiegał się o mandat poselski z listy SLD. W Sejmie zasiadał przez cztery kolejne kadencje, aż do roku 2005 (w wyborach 2001 otrzymał poparcie 10087 osób). W latach dziewięćdziesiątych skutecznie walczył na forum Izby o interesy przemysłu lotniczego i obronnego. Był współautorem kilku aktów prawnych dotyczących m.in. restrukturyzacji i oddłużenia branży, porządkowania kwestii zamówień rządowych. Przez lata angażował się w boje o produkcję samolotu szkolno - bojowego Iryda. Od 1993 roku nieprzerwanie członek sejmowej Komisji Obrony Narodowej; w kadencji 2001-2005 przewodził tej Komisji. W wyborach 2005 starował do Sejmu z 1. miejsca listy Socjaldemokracji Polskiej (SDPL) w okręgu rzeszowsko - tarnobrzeskim. Uzyskał 3225 głosów. SDPL nie przekroczyła jednak progu wyborczego.
Cały czas identyfikuje się z lewicą. W lipcu 1999 roku został wiceprzewodniczącym Tymczasowej Rady Krajowej SLD. Na I Kongresie, w grudniu 1999, wybrany na jednego z pięciu wiceprzewodniczących partii. W marcu 2004 roku opuścił SLD, i został współzałożycielem Socjaldemokracji Polskiej oraz organizatorem jej struktur w województwie podkarpackim. Po porażce w wyborach 2005, jakby mniej aktywny politycznie. Obecnie (maj 2008) figuruje w składzie Podkarpackiego Zarządu Wojewódzkiego SDPL.
Związany z ziemią sandomierską. I stamtąd startował w 1991 roku do Sejmu I kadencji, jako lider listy SLD w okręgu obejmującym teren dawnych województw rzeszowskiego i tarnobrzeskiego. Obok Bronisławy Bajor z Przemyskiego, był jednym z dwu posłów reprezentujących wyborców lewicy również z obecnego Podkarpacia.
W styczniu 1992 otworzył również Biuro Poselskie w siedzibie RW SdRP w Rzeszowie przy ul. Batorego 9. Często gościł wśród rzeszowskich sympatyków lewicy, ściągając innych posłów SLD m.in. Jerzego Szmajdzińskiego, Zbigniewa Sobotkę czy Aleksandra Kwaśniewskiego. Jako prawnik z wykształcenia miał dobre kontakty z rzeszowskim środowiskiem prawniczym; z ówczesnym liderem RW SdRP Wojciechem Wanickim organizowali bezpłatne porady prawne.
Jerzy Jaskiernia zasiadał w ławach poselskich do 2005 roku. W dziejach polskiego parlamentaryzmu po roku 1989, zaliczany był do najpracowitszych i najbardziej aktywnych posłów. Na każdym posiedzeniu wypowiadał się i zgłaszał interpelacje. Szczególną cenną okazała się jego aktywność w pracach Komisji Konstytucyjnej. W czasie pierwszych rządów SLD - PSL, w gabinecie Józefa Oleksego kierował ministerstwem sprawiedliwości (marzec 1995 - styczeń 1996). Niektóre media i politycy prawicy zarzucali mu, iż postępował tendencyjnie w trakcie kampanii prezydenckiej 1995 (chroniąc A. Kwaśniewskiego), a także wobec swego partyjnego kolegi Wiesława Ciesielskiego, którego prokurator rzeszowski oskarżył o współpracę z nielegalnie działającą szwajcarską firmą ubezpieczeniową: śledztwo w tej sprawie umorzono.
W 4. kadencji, do 19 stycznia 2004 kierował Klubem Parlamentarnym SLD. Był przewodniczącym sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. W 2005 roku, bez powodzenia ubiegał się o miejsce w Senacie.
Poseł II kadencji 1883 - 1997. Startował z 3. miejsca listy SLD w okręgu nr 22 - woj. krośnieńskie. Mandat otrzymał jednak z tytułu tzw. listy ogólnokrajowej. Znalazł się na niej, w gronie ludzi reprezentujących liderów podmiotów wchodzących w skład koalicji SLD, jako przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Górnictwa Naftowego i Gazownictwa.
Ignacy Jurecki urodził się w 1947 roku w Lubsku.
Na jego życiu bardzo mocno zaważyła armia. Po ukończeniu Szkoły Podchorążych Wojsk Personelu Lotniczego w Dęblinie, w 1969 roku podjął zawodową służbę wojskową. Był dowódcą klucza lotniczego. Mundur złożył dopiero w 1981 roku. W międzyczasie, ukończył studia na WSE w Warszawie. Osiadając na stałe w Krośnie, jako społecznik i dobry organizator, czynnie uczestniczył w życiu politycznym.
Po transformacji ustrojowej, zdecydował się wstąpić do SdRP, dochodząc po kilku latach do funkcji przewodniczącego Rady Wojewódzkiej SdRP w Krośnie. W momencie powstania dużego województwa podkarpackiego, wybrany na wiceprzewodniczącego RW SdRP (Zjazd 16 maja 1999), zaś pół roku później, po powstaniu SLD, przyjął obowiązki wiceprzewodniczącego RW SLD (Zjazd 28 listopada 1999). Równocześnie, kierował powiatową strukturą Sojuszu w Krośnie. W kadencji 1998 - 2001 radny miasta Krosna. Do dziś (2008) działa w Krośnieńskim Stowarzyszeniu Żużlowym, a także w Związku b. Żołnierzy Zawodowych. Jest prezesem Stowarzyszenia Polski Dom Europejski - oddział podkarpacki.
W roku 2001 zdobył mandat posła SLD, uzyskując poparcie 7312 wyborców. Pracował w sejmowej Komisji Obrony Narodowej i Komisji Kontroli Państwa. Złożył kilkanaście interpelacji. Z sukcesem zabiegał o utworzenie podstref ekonomicznych w Jaśle, Warzycach i Rymanowie. Jego interwencja zapobiegła likwidacji sanockiego ZNiG. W wydatny sposób pomógł dosprzętowić krośnieńskie OSP.
Ponownie ubiegał się o mandat w Sejmie w 2005 roku, ale tym razem bez pozytywnych efektów. Kolejny raz spróbował swych sił w rywalizacji do parlamentu, startując z listy Lewicy Polskiej (Leszka Millera) w wyborach uzupełniających do Senatu 22 czerwca 2008. Zdobył 993 głosy.
Kiedyś, na swej stronie internetowej napisał: Posłem się bywa, a człowiekiem jest się zawsze...Nie chcę gdybać kim mógłbym być, gdyby... Jestem tym, kim jestem...
Pochodzi z Nadolan, całe dorosłe życie związał z ziemią sanocką. W Sanoku ukończył szkołę średnią i podjął pierwszą pracę w "Stomilu". Od 30 lat uczy i kształtuje młodzież w palcówkach opiekuńczo - wychowawczych.
Od młodości zaangażowany w życie polityczno - społeczne środowiska. Przeszedł wszystkie szczeble kariery samorządowej: od radnego w mieście, po powiat i Sejmik Wojewódzki (1998 - 2001). W międzyczasie, dwukrotnie startował z list SLD do Sejmu RP: w 1993 i 1997 roku. Bezowocnie. Dopiero za trzecim razem, w 2001 roku udało się. Mimo, że na liście znalazł się dopiero na 11 miejscu, poparło go 7575 wyborców.
Wypełniając mandat posła ściśle współpracował z władzami lokalnym; dzięki jego staraniom pozyskano środki na rozbudowę bazy PSP, policji i ZUS, kwotą 1,5 mln złotych dofinansowano szpital powiatowy. Wtedy też zapoczątkowała swą działalność sanocka podstrefa ekonomiczna. Jego liczne interpelacje i zapytania poselskie dotyczyły m.in.: zamówień rządowych na autobusy i ograniczenie importu używanego taboru, zakupu nowego śmigłowca sanitarnego, uruchomienia przejścia w Radoszycach. Ponowne próby reelekcji w 2005 i 2007 (za każdym razem z 4. miejsca listy) zakończyły się fiaskiem.
Był aktywnym członkiem SdRP a potem SLD. Do kwietnia 2008 piastował obowiązki przewodniczącego Rady Powiatowej. Wtedy to, decyzją Zarządu Krajowego Sojuszu został zawieszony w prawach członka SLD. Do czasu wyjaśnienia i zażegnania konfliktu, jaki, od paru już lat, antagonizuje członków powiatowej organizacji - działaczy z terenu miasta (ci skupieni są wokół osoby lewicowego burmistrza Sanoka Wojciecha Blecharczyka) i powiatu (tym patronuje właśnie Marian Kawa).
Owa "kłótnia w rodzinie" nie służy lewicy. Ta sytuacja osłabiła notowania i szanse SLD zarówno w ostatnich wyborach parlamentarnych jak i samorządowych.
W swoim życiu posmakował chleba z różnego pieca. Był posłem, prezydentem miasta, samorządowcem, dyrektorem, ale też robotnikiem i ...zakonnikiem. Człowiek wielkiego serca i rozumu.
Urodził się 7 października 1949 roku w przemyskich Hermanowicach. Od młodzieńczych lat wierny idei służby innym. Gdy stwierdził, że źle się czuje w stroju zakonnika, zdecydował się opuścić Zakon Karmelitów Bosych w Wadowicach. Pracował jako robotnik w fabryce. "Namawiano go - pisała GW z 11 października 1997 roku - by wstąpił do partii. Odmówił. Gdy wreszcie dano mu spokój, sam się zapisał do PZPR. W 1988 roku Salezjanie odprawili mszę św. w jego intencji, gdyż pomógł im odzyskać dobra zagarnięte w PRL".
Do 1990 roku pełnił urząd prezydenta Przemyśla. W 1993 roku znalazł się na 4. miejscu listy kandydatów SLD do Sejmu w woj. przemyskim. Uzyskał największą liczbę głosów spośród 8 kandydatów. Na drugą kadencję startował z 2. miejsca. Też pokonał wszystkich kandydatów z listy. Pracował w sejmowej Komisji Rolnictwa oraz Komisji Zdrowia. Większość zgłoszonych interpelacji dotyczyła potrzeb przemyskiej wsi. Wspierał rozbudowę infrastruktury granicznej; uczestniczył w nowelizacji prawa celnego.
W 2002 roku wystartował w kampanii samorządowej. Zdobył mandat radnego Rady Miasta Przemyśla. Równocześnie, postanowił raz jeszcze zasiąść w fotelu prezydenta Przemyśla. W II turze przegrał tylko 583 głosami (na blisko 20 tys. wyborców). W maju 2003 roku powołany na wiceprezesa Zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Z Funduszu odszedł w 2007 roku.
Działacz SdRP. Po powstaniu SLD, na I Zjeździe Wojewódzkim, w listopadzie 1999 roku został wiceprzewodniczącym RW. Członek Krajowej Komisji Rewizyjnej SLD w I kadencji. Do dziś (2008) w wojewódzkich władzach Sojuszu.
To autentyczny wychowawca młodzieży, nauczyciel z powołania. Po ukończeniu rzeszowskiej WSP (absolwent fizyki), podjął pracę w rzeszowskim szkolnictwie. Wkrótce jednak powierzono mu obowiązki komendanta hufca ZHP, potem kierował Młodzieżowym Domem Kultury, a następnie Szkołą Podstawową nr 19.
W 1986 roku wybrano go na prezesa Zarządu Okręgu Związku Nauczycielstwa Polskiego. Funkcję tę łączył do 1990 roku z funkcją wiceprzewodniczącego WPZZ, a w latach 1998 - 1999 z zadaniami szefa Rady Regionu Bieszczadzko - Sandomierskiego Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. Po szesnastu latach prezesowania w okręgu rzeszowskim i podkarpackim ZNP, przeszedł do pracy w Kuratorium Oświaty. W czerwcu 2003 roku został podkarpackim kuratorem oświaty. Odwołany na początku 2006 roku, po objęciu rządów przez ekipę PiS.
Ma spore doświadczenie samorządowe. Nabywał je jeszcze przed rokiem 1989, zasiadając w Miejskiej Radzie Narodowej i WRN w Rzeszowie. W kadencji 1999 - 2002 radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego.
W 1993 roku, jako bezpartyjny kandydat ZNP i OPZZ, startując z listy SLD, uzyskał mandat poselski. W okresie czteroletniej kadencji, zajmował się głównie problematyką oświaty i wychowania młodzieży oraz służby zdrowia. Miał na swym koncie 59 wystąpień plenarnych oraz 6 interpelacji i oświadczeń. Koordynował pracami przy projektach pięciu ustaw oraz uchwał sejmowych. Nazwisko St. Rusznicy stało się bliżej znane polskiej opinii publicznej, kiedy dzięki jego zabiegom ujawniono prawdę o rzekomym sprowadzeniu prochów Witkacego z Ukrainy do Zakopanego.
Pracę zawodową i obowiązki publiczne zawsze umiejętnie łączył z aktywnością społeczną, m.in. na forum Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Rady Osiedla Kmity, Szkolnego Związku Sportowego, Towarzystwa Przyjaciół Rzeszowa, SDRP. Autor licznych publikacji o tematyce oświatowej, związkowej i spółdzielczej.
Jest bardzo mocno związany ze swą małą Ojczyzną - rodzinną wsią Wysoka Głogowska. W 2007 roku ukazała się monografia wsi pióra Stanisława Rusznicy.
Urodził się w 1946 we Wrzawach, we wsi wciśniętej w widły Wisły i Sanu. To tutaj, w latach dziewięćdziesiątych funkcjonowało największe w Polsce, liczące ok. 100 członków, wiejskie koło SdRP a potem SLD. Odwiedzali je najważniejsi liderzy lewicy: Aleksander Kwaśniewski, Leszek Miller, Jerzy Szmajdziński. Rodzina Stępniów, od pokoleń bardzo aktywna w działalności społecznej i politycznej, cieszyła się i cieszy niekwestionowanym autorytetem całego środowiska. Brat Władysława, Bronisław w latach osiemdziesiątych sprawował funkcję wiceprezesa RSW "Prasa - Książka - Ruch".
Władysław Stępień posiada wykształcenie techniczne pomaturalne, pracował jako sztygar w KIZPS "Siarkopol". W 1983 roku przeszedł do działalności związkowej, w okresie 1984 - 1990 wiceprzewodniczący Federacji Zw. Zaw. Górników, zaś w latach 1990 - 1993 przewodniczący NSZZ Pracowników Górnictwa i Przemysłu Siarkowego. Poseł od 1993 roku, przez kolejne 4. kadencje. W 2001 roku startował z 3. miejsca osiągając wynik 16 749 głosów, w 2005 roku - 10505. W okresie 2001 - 2006 pełnił funkcję wiceprzewodniczącego RW SLD w Rzeszowie, od 2005 roku do czerwca 2008 członek Zarządu Krajowego i RK SLD.
W Sejmie IV kadencji kierował parlamentarnym zespołem strażaków, zaś na Podkarpaciu przewodniczył Wojewódzkiemu Zespołowi Posłów SLD. Swymi inicjatywami doprowadził do rozwiązania wielu problemów północnej części regionu: powstania tarnobrzeskiej SSE, zagospodarowania terenów posiarkowych, odbudowy infrastruktury przeciwpowodziowej na Wiśle, zaspokojenia roszczeń pracowników HSW. W miarę swych możliwości, gotowy do pomocy wszystkim prostym ludziom. Jego Biuro Poselskie przy ulicy Wyspiańskiego nazywane było drugim tarnobrzeskim biurem pracy. Pomógł dziesiątkom osób pozostającym bez środków do życia. Bardzo aktywny w Sejmie - w trakcie 5. skróconej kadencji zanotował ponad 70 wystąpień, wystosował 30 interpelacji. W 2007 roku kolejny raz wystartował po mandat, z ostatniego 30. miejsca na liście. Otrzymał poparcie 6000 osób, co jednak nie wystarczyło.
Urodził się w 1938 roku, z wykształcenia inżynier budownictwa lądowego. Wznosił warszawskie osiedla, port Okęcie, kopalnię siarki w Iraku. W latach 1978 - 83 zastępca a następnie konsul handlowy w Chicago. Od 1973 roku związany z Budimexem; od 1985 roku dyrektor naczelny tej Centrali Handlu Zagranicznego. Po sprywatyzowaniu firmy w 1993 roku - dyr. generalny i prezes Zarządu Budimex S.A., największego holdingu budowlanego w Polsce. Firma zasłynęła m.in. budową sanktuarium w Licheniu, zaś Tuderek - ufundowaniem najwyższego pomnika Jana Pawła II. W 1995 roku wprowadził Budimex na giełdę. Jak ujawnił wówczas tygodni Wprost, Grzegorz Tuderek posiadał 6,5 tys. akcji o wartości 1,3 mln złotych. W roku 1996 znalazł się na setnym miejscu najbogatszych Polaków, zaś Polski Klub Biznesu przyznał mu tytuł Biznesmena 1996. Z Budimexem rozstał się w październiku 1998, rok później stanął na czele spółki Beton - Stal.
We wrześniu 1997 roku wystartował do Sejmu jako bezpartyjny z 3. miejsca listy SLD w woj. rzeszowskim. Posłem został z tzw. listy krajowej, ale z dniem 31 grudnia 1997 zrzekł się mandatu z racji niemożności łączenia zadań posła z kierowaniem spółką. We wrześniu 2001 roku znów ubiegał się o mandat posła z 4. miejsca listy SLD - UP, ale bez sukcesu (zdobył 5353 głosy). Mimo wszystko, znalazł się w ławach sejmowych 21 listopada 2002 roku, zajmując miejsce Edwarda Brzostowskiego, wybranego na burmistrza Dębicy.
Wstąpił do SLD, został członkiem Rady Krajowej partii oraz wiceprzewodniczącym RW w Rzeszowie. Jako prezes Stowarzyszenia Klub Wschodni wspomógł partię w zakupie dla potrzeb RW SLD obiektu przy ul. Jałowego 31. Na III Zjeździe Wojewódzkim Sojuszu, w listopadzie 2004, ubiegał się o funkcję przewodniczącego RW, ale przegrał w rywalizacji z Krzysztofem Martensem. W tej sytuacji, zdecydował się opuścić SLD i przeszedł do SDPL. Przed wyborami na jesieni 2005 zapisał się do Samoobrony i z list tej partii znów startował do Sejmu z 2. miejsca w okręgu rzeszowsko - tarnobrzeskim. Tym razem, bez powodzenia. Mocno forowany przez Andrzeja Leppera na funcje ministerialne w rządzie Marcinkiewicza. W 2006 roku, jako szef stołecznej struktury Samoobrony, planował ubiegać się o fotel prezydenta Warszawy, skończyło się udziałem w wyborach do Sejmiku Mazowieckiego. Ale też bez sukcesu. W marcu 2008 kolejny raz zmienił partyjne barwy - przystąpił do Polskiej Lewicy, nowej partii Leszka Millera.
Urodzony w roku 1942 w Posadzie Jaćmierskiej. Po ukończeniu Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Rzeszowie, podjął pracę nauczyciela. W latach 1975 - 1982 pełnił funkcję naczelnika miasta i gminy Rymanów, później kierował Wydziałem Kultury Urzędu Wojewódzkiego w Krośnie, z kolei przez 8 lat był dyrektorem zespołu szkół ogólnokształcących w Rymanowie. W okresie 1998 - 2001 radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego.
W 2001 roku wszedł do Senatu z wynikiem 78008 głosów. Próba reelekcji w 2005 roku nie powiodła się. Rok później znów uzyskał mandat radnego wojewódzkiego, jako jedyny radny Sejmiku z ramienia lewicy. W październiku 2007 roku startował bez powodzenia do Sejmu. Jest bezpartyjny, od dziesiątków lat bardzo mocno zaangażowany w działalność ochotniczych straży pożarnych. Jest wiceprezesem Zarządu Głównego OSP. Z tego tytułu, skutecznie zabiega o wsparcie sprzętowe i finansowe dla jednostek strażackich naszego regionu. Jako emeryt mieszka w Rymanowie.
Urodzony w 1950 roku w Malborku. Z kwalifikacjami mechanika obróbki skrawaniem, w 1969 roku trafił do WSK Mielec. Zamiast przy tokarce, stanął na przyzakładowym boisku Stali Mielec. Dzięki talentowi i intensywnej pracy został gwiazdą polskiej piłki. W okresie 1971 - 1984 wystąpił w ponad 100. meczach drużyny narodowej, strzelając 45 bramek. Złoty medalista Olimpiady w Monachium 1972 i srebrny w Monteralu 1978. Trzykrotnie występował w mistrzostwach świata. Grał w klubach zagranicznych. Po zakończeniu kariery zawodnika został trenerem. Jest wiceprezesem Stowarzyszenia "Orłów Górskiego" i prezesem Klubu Wybitnego Reprezentanta przy PZPN. Od 2004 roku członek Prezydium i zarządu PZPN. 30 października 2008 roku Walne Zgromadzenie PZPN wybrało Grzegorza Latę na prezesa Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej. Po Edwardzie Brzostowskim, kolejny reprezentant Podkarpacia dostąpił tej zaszczytnej funkcji.
Senatorem został w roku 2001 startując z listy KKW SLD - UP jako bezpartyjny; wynikiem 137 305 głosów wyprzedził o głowę pozostałych kandydatów (kolejny kandydat zebrał 88 tys.). Jako senator oraz zasłużony sportowiec i działacz PZPN, bardzo mocno zabiegał o rozwój bazy materialnej, zwłaszcza dla sportu szkolnego. Dzięki jego staraniom udało się pozyskać dodatkowe 10 mln złotych na remont i wyposażenie podkarpackich szkół, wybudować 7 hal sportowych, sprezentować trzem szkołom gimbusy. W czerwcu 2004 roku startował w wyborach do Parlamentu Europejskiego; głosowało na niego 11614 wyborców, ale to nie wystarczyło. Kolejny raz ubiegał się o mandat senatora w wyborach w 2005 roku; uzyskał dobry wynik 79051 głosów; do mandatu zabrakło zaledwie 863 głosy. Trzecie podejście de Senatu też, niestety, było bezowocne. W głosowaniu w dniu 21 października 2007 roku uzyskał poparcie 109 763 wyborców; był to szósty wynik na 9 kandydatów.
Urodził się w roku 1941 w Chorzowie. Lekarz medycyny, Absolwent Śląskiej Akademii Medycznej. W latach 1974 - 1998 kierował Zakładem Opieki Zdrowotnej w Przworsku. Do parlamentu próbował startować już w 1993 roku. Był pod pozycją nr 7 na liście okręgowej SLD, w wyborach do Sejmu II kadencji, w okręgu 36 (woj. przemyskie). W roku 2001 z wynikiem 64 976 wszedł do Senatu w okręgu krośnieńsko - przemyskim. Pracował w senackiej Komisji Polityki Społecznej i Zdrowia oraz Komisji Emigracji i Polaków za Granica. Mieszka w Niżatycach, gm. Kańczuga.